Serial Vinyl

0
94

Serial Vinyl nie miał szans nas nie rozczarować. To tak jakby oglądać biograficzny film o naszych ukochanych ludzikach Lego. Nie da się sprostać wspaniałym fantazjom powstałym w głowie i towarzyszącym nam przez całe życie.

W serialu aktorzy grają kultowe gwiazdy rocka – pojawia m.in. Robert Plant, Lou Reed i Alice Cooper (oglądam dopiero czwarty odcinek). Mam takie wrażenie, że nawet gdyby Plant zagrałby samego siebie i to tak by nas rozczarował – nie byłby dość „plantowski”.

A dlaczego? Bo mało kto na świecie wie jaki jest Robert Plant. My posiadamy tylko wyobrażenie.

Ale nie krytykuję serialu. Po prostu zawsze będzie źle, ale próbować trzeba.

I tak na marginesie. Kto może nie zazdrościć Richiemu Finestrze? (grający go Bobby Cannavale jest fantastyczny w tej roli).

A jednak strasznie przerąbane ma koleś, który pije wódkę z Andy Warholem i kumpluje się z Robertem Plantem. Jak to możliwe?

I pamiętajcie dzieci, kokaina to zło.

Oczywiście muza w tym serialu rządzi:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

CommentLuv badge