Seamus Heaney – Otchłań

0
216

Seamus Heaney – Otchłań

Twórczość Seamusa Heaney poznałem w sposób najprostszy i najbardziej szczery. Przypadkowo natknąłem się na jego wiersz w sieci i spodobał mi się po kilku wersach. Dopiero później dowiedziałem się, że Heaney wielkim poetą był i noblistą.

Zachwyt był szczery i dlatego „zekranizowałem” jego wiersz pt. „Otchłań”. Zobacz jak to zrobiłem:

[embedyt] http://www.youtube.com/watch?v=sKsqSvev0LE&width=640&height=390&autoplay=1&listType=playlist&list=PLe8K3ZKueN2DE7tLsk61qQS6tJnuaOy79[/embedyt]

W tym tekście urzekła mnie metoda pisarska, (która oczywiście jest tylko moim domysłem) polegająca na czerpaniu inspiracji ze zdarzeń na poły kryminalnych i obyczajowych. Wyobrażam sobie, że Heaney natknął się na notkę w lokalnej gazecie, poświęconej porzuceniu przez matkę noworodka. Trochę to drastyczny temat, ale nie chodzi o epatowanie makabrą. Znalazł w tym zdarzeniu coś bardzo uniwersalnego i dogłębnego. Dlatego też świat i ja (:)) cenimy sobie tego irlandzkiego poetę.

Wspomnianą wyżej „metodę” stosuje też w innych wierszach, co według mnie, zachęca do dalszych poszukiwań i odkryć jakie pozostawiło po sobie pióro poety.

Nie będę się rozpisywał o życiu i twórczości Seamusa Heaneya, bo zrobili to już inni i z pewnością lepiej. Na przykład tu.

Wiersz Otchałń przełumaczył Piotr Sommer, przeczytał Marian Czarkowski.

A tak na marginesie – jak do cholery poprawia wymawia się Seamus Heaney?

Jeśli masz ochotę posłuchać wiersza Franka O’HaryNa otwartej autostradzie klikaj na zdrowie.

Proponuję też wiersz Charlesa BukowskiegoTak o tak.

i Dylana ThomasaNie wchodź łagodnie do tej dobrej nocy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

CommentLuv badge