Cze 12, 2013 | Dzieciaki | 4 Komentarze

Autor: Łukasz Staniszewski

Piwo Piwnica łączyła wszystkie klatki i pozwalała szybko przenieść się na drugi koniec bloku, gdy była potrzeba. Oprócz nas, znajdował tam też schronienie straszy o kilka lat Montana. Ksywę zawdzięczał, pierwszym w bloku, oryginalnym jeansom, które, wtedy były nieosiągalnym marzeniem. Gdy zeszliśmy do piwnicy, Montana już tam był. Nawet nie zaszczycił nas spojrzeniem. Szelest, jak […]
Do czytania z zamkniętymi oczami

Piwo

Piwnica łączyła wszystkie klatki i pozwalała szybko przenieść się na drugi koniec bloku, gdy była potrzeba. Oprócz nas, znajdował tam też schronienie straszy o kilka lat Montana. Ksywę zawdzięczał, pierwszym w bloku, oryginalnym jeansom, które, wtedy były nieosiągalnym marzeniem.

Gdy zeszliśmy do piwnicy, Montana już tam był. Nawet nie zaszczycił nas spojrzeniem. Szelest, jak zawsze najodważniejszy, przywitał się i zrobił aluzję do piwa, które pił Montana. Ten zawahał się, ale podał butelkę. Każdy z nas wziął po łyku. Nikt nie dał po sobie znać, jak okropny smak miało to pierwsze piwo w naszym życiu.

I tak zaczęła grać nasza katarynka: zakochany Szelest zawsze jednak bardziej kochał wódkę, a Gruby nigdy nie pił i wiele go ominęło – w tym nasze uznanie. Misiaczkowi zdarzało się, że po kilku głębszych traciła rozum, że aż przykro mówić. Reszta też – rosła, starzała się, traciła, zyskiwała, ale nigdy na sucho.

A może taka melodia: Szelest pił spokojnie, tylko na chrzcinach i urodzinach, Gruby się stoczył, a Misiaczek nigdy nie piła, bo miała wstręt po ojcu pijaku… ?

Nie wiem, wtedy to nie było jeszcze takie pewne.

Poznaj pozostałe historie Dzieciaków, klikając na zdjęcie.

Dzieciaki takie jak my

Ostatnie posty

Ostatnie

W naszych żyłach wiosna

W naszych żyłach wiosna Dzieciaki w naszej klasie dzieliły się na dwie grupy – jedni słuchali prawdziwej muzy, reszta (w naszym przekonaniu głuchoniema) poświęcała czas muzyce syfiastej. Akurat ja, Gruby i Szelest odkrywaliśmy „Ride The Lightning” Metallicy. W naszym...

czytaj dalej

Karmel gubi zegarek ojca

Zegarek ojca Wracając ze szkoły, Karmel zorientował się, że zgubił zegarek ojca, który pożyczył sobie bez jego wiedzy. Zegarek był genialny, miał stoper, podświetlenie i dziewięć melodyjek. To był dla Karmela długi powrót do domu. Jeszcze trzy, dwa zakręty i będzie...

czytaj dalej

Słuchaj podcastów

Joint

Subskrybuj i otrzymuj nagrody

Wpłać 100 zł na konto autora, a otrzymasz wyjątkowy długopis piszący we wszystkich językach świata!

Copy Protected by Chetan's WP-Copyprotect.