Narodziny

0
367

Przeczytać dwa razy.

 

Kiedy się rodzi dziecko we wsi, gwiazdy krążą nad jego głową. W okna zachodzą zwierzęta z lasu, ptaki siadają cicho na parapetach.

I wszystko śpiewa.

Ręka dziecka niby mała, a mieści w garści ogrom gwiazd i planet, które krążą między jego palcami zderzają się, aż powstają z tego nowe kosmosy.

Oczy dziecka widzą bardzo dokładnie, choć nie widzi ono tego co przed nim. Najpierw musi poznać to co było, więc duchy umarłych gromadzą się nad jego kołyską.

I szepczą mu do ucha historie starego świata.

Tę sztukę posiadły też zwierzęta, lecz nic się od nich nie dowiemy.

Dziecka bardzo długo nie ma, a później nagle jest. Dla nas i nieba.

Cieszmy się zatem, że jest nam dane oddychać tym samym powietrzem co ono.

Dziecko powstaje ze światła słońca, zapachu leśnego powietrza, i oparzeń gorącego piasku. Przed nim kłaniają się drzewa i ryby wyskakują z wody. Dla niego wiatr wyje w kominie.

Zaraz po narodzinach dziecka rodzi się suka, która przyniesie w zębach ukochanego szczeniaka i dojrzewa jabłoń, z której będzie można później zrywać jabłka o smaku lata.

Umarli cieszą się z narodzin. Jakaś najdrobniejsza cząstka ich samych wciąż żyje.

Aż dziecko przestaje widzieć, bo z mgły wyłaniają się kształty twarzy matki i ojca. A później tysiące innych.

Od tej chwili zmarli są zmuszeni przemawiać do nas w inny sposób.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

CommentLuv badge