Metallica Grubego

0
342

Metallica Grubego

Gruby słuchał Metaliki. Uwielbialiśmy go gnębić, bo był powolny, tłusty i brzydki. I wszystko było na swoim miejscu, gdy Misiaczek poprosiła Grubego, by odprowadził ją do domu. Wszyscy się wściekli a najbardziej Szelest.
Przy Misiaczku stawaliśmy się lepsi. Stać nas było na rzeczy, o które sami się nie podejrzewaliśmy. Jedno jej przychylne spojrzenie, było ważniejsze od wygranego meczu. Najbardziej starał się Szelest. Jego ksywa wzięła się stąd, że niewyraźnie mówił, więc nadrabiał bezwzględnością i odwagą.
– Po co jej ta Metallica? – Szelest robił się czerwony na twarzy. Nikt nie mógł uwierzyć, że można interesować się Grubym.
Czekaliśmy na niego przed klatką jak wracał od Misiaczka. Szelest uderzył szybko, prosto w twarz. Gruby ucierpiał, ale utrzymał się na nogach. Zaskoczył nas. W oczach grubasa nie było strachu. Widzieliśmy jak zaciska pięść. Był od nas większy i cięższy. Szelest uderzył drugi raz. Gruby cofnął się o krok, podniósł rękę, ale zaraz ją opuścił.
– Odejdź Szelest – powiedział Gruby. Szelest z niedowierzaniem spojrzał na Grubego, po chwili jednak cofnął się i odszedł.

Poznaj pozostałe historie Dzieciaków, klikając na zdjęcie.

Dzieciaki takie jak my

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

CommentLuv badge