List A.

7
271

Kobieta siedząca przy łóżku mężczyzny kończyła pisać list.

– Powtórzę, co napisaliśmy do tej pory – powiedziała.

mrugaćNajdroższa, jestem w takim stanie ducha, kiedy nic nie ma znaczenia i podjęcie jakiejkolwiek decyzji wydaje się przedsięwzięciem ponad siły. Piszesz, że czujesz coraz więcej, że pragniesz spotkania, aby usłyszeć słowa, który wprawiają Twoje serce w drżenie i wzniecają najsłodsze pragnienia. Co za bzdury! Nawet mnie nie znasz. Zakochałaś się w zdaniach, nie mając pojęcia, kto je stworzył. A jeśli jestem mordercą, lubującym się w zabijaniu dzieci? Idź precz, poszukaj sobie jakiegoś kochanka, o intelekcie pala wbitego w dno rzeki. A mnie daj spokój na zawsze. I pamiętaj! Nigdy, przenigdy nie odpisuj, bo spotkasz się z takim rodzajem odrazy, po którym zostanie Ci tylko jedne rozwiązanie.

Twój A.

Jest pan pewien? Mam wysłać ten list? – kobieta pochyliła się nad chorym i szybko zaczęła literować – A, b, c, d… T!; a… A!; a, b, c, d, e… K! – TAK – kobieta zrozumiała intencję i ze smutkiem pokiwała głową.

– Dobrze, skoro tak pan sobie życzy, wyślę ten list.

Samara - nowe filmy z IkeaEdward - i Ty możesz być dziwnyAlien - kup i sam skręć sobie obcegoMucha - w każdym polskim domuHellraiser - tylko z IkeaVoorhees - skręć sobie własny horror

7 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

CommentLuv badge