Daj lajka

5 Komentarze

Autor: Łukasz Staniszewski

Wizja świata przyszłości, gdzie Facebook jest religią, a nawet więcej.
Do czytania z zamkniętymi oczami

Akcja filmu Daj lajka rozgrywa się w niedalekiej przyszłości, gdzie tradycyjną walutę zastąpiono facebookowymi „lajkami” (dwa ostatnie słowa nie istnieją jeszcze w słowniku języka polskiego, jest 18 maja 2016 roku).

Jak komuś nie starcza wyobraźni to tłumaczę: każdy lajk to powiedzmy jedno euro.

W związku z nową rzeczywistością, każdy na planecie Ziemia (lub tym co z niej pozostało) musi przyjąć jakąś strategię by przetrwać (tym rzadziej korzystającym z mózgu tłumaczę: muszą uzbierać lajki by kupić browara).

Patentów jest tysiące:

– seks na żywo,

– morderstwa, kradzieże i samobójstwa na żywo (w ostatnim przypadku lajki dziedziczą bliscy),

 – pokazywanie zwykłego i nudnego życia (Sejm), bo ludzie mogą mieć dość ekstremów,

– wyczyny sportowe i kaskaderskie,

– podglądactwo (najlepiej sąsiadów, można się z nimi na to umawiać),

– podglądanie jak orzeł znosi jajka,

– prezentowanie pasji (na dłuższą metę mały potencjał, bo ile można się pałować znaczkami pocztowymi),

– zdjęcia z wakacji lub tego co na talerzu – góra 3 lajki,

– można też żebrać,

– i wiele, wiele innych pomysłów, które raz na jakiś czas przynoszą profity. Na szczęście nikt już nie pokazuje małych kotków, które się tak śmiesznie przewracają.

Oczywiście lajki można dziedziczyć, więc podziały klasowe zostają.

Lajki można kraść lub pożyczać z banku.

Muzycy nie wydają płyt, tylko zbierają lajki.

Każde pokolenie ma coraz bardziej przesrane, bo po pewnym czasie wszystko już w necie było.

Rodzą się rewolucjoniści, którym namawiają społeczeństwo do zmiany zasad świata. Z czasem zyskują u ludzi uznanie i w zamian otrzymują mnóstwo… lajków. Wtedy buntownicy kupują chawiry i bryki za te lajki i się już nie chandryczą.

Bohaterem filmu jest taki grubawy i raczej niekształtny na twarzy koleś (wypisz, wymaluj ja), który dwoi się i troi na fejsie a i tak nikt go nie lajkuje przez co grozi mu śmierć głodowa. A sąsiadką jest super dziunia, które bez zdejmowania koszulki dostaje tysiące lajków.

Co dalej? To proste, sami możecie dopisać resztę historii. Znajdźmy trzy warianty dla Daj lajka, w których on ją ten tego:

– w filmie amerykańskim to by było tak,

– w filmie francuskim to by było tak,

– w filmie polskim byłoby tak, że Varius Manx grałby w podkładach.

Czekamy na propsy.

Jak ktoś nie wie co to jest facebook to niech tego nie czyta.

Ostatnie posty

Ostatnie

Upał

Przypadek Jise badali nawet lekarze. Zaniepokojona matka, ubrała kiedyś dziesięciolatka w najlepszą białą koszulę i nie wypuszczając ręki zaprowadziła go do gabinetu. Jej wielki tyłek gniewnie kołysał się na boki, gdy przecinali rynek miasteczka, a mieszkańcy na...

czytaj dalej

W domu mego ojca

"Nie należał do ludzi czasu AM, ani też do tych z PM. A ponieważ nie istnieje trzecia część dnia, nie spotykał nikogo i nic wyjątkowego nie było jego udziałem. Czasami wydawał się sobie tak nieprawdziwy, że zmuszony był klepać się w policzek by przekonać się, że...

czytaj dalej

Słuchaj podcastów

Joint

Subskrybuj i otrzymuj nagrody

Wpłać 100 zł na konto autora, a otrzymasz wyjątkowy długopis piszący we wszystkich językach świata!

Copy Protected by Chetan's WP-Copyprotect.