Blok

4
144

Nasza muzyczną edukację zawdzięczamy płytom, przywożonym przez naszych ojców i wujków od Ruskich. Dwukolorowe okładki, posiadały tak dziwne tytuły, że nie od razu wiedzieliśmy o kogo chodzi. Na naszych gramofonach grały „Lestnica na niebiesa” i „Kamanda Pinka Flojda”.
Na „Lestnicy…” był taki utwór, „Od kiedy cię pokochałem”, który stał się naszym hymnem. Nie wiedzieliśmy, o czym opowiadała piosenka, bo nie znaliśmy angielskiego. Jednak, kiedy leciała z głośników, czuliśmy, że ktoś śpiewa o naszych sprawach.
Nasz blok też grał swoje „Od kiedy cię pokochałem”. Utwór zaczyna się od partii gitary. To odgłos bawiącego się rodzeństwa. Po chwili wchodzi perkusja i bas, to nasza sąsiadka zza ściany, najpierw odkręca kurek od wanny, po czym gramoli się do środka, ślizgając się na piętach. Pojawia się melodia wokalu. Dziś niedziela, więc Rybaczewski otwiera wszystkie okna, z których słychać Disco Relax.
Utwór rozwija się. Pojawiają się kolejne głosy. Najpierw głuche uderzenie spadającego przedmiotu. Za chwilę, krótki, szczekający bas i wysoki kontrapunkt żony. Więc bas dwa razy i trochę wyżej. Żona odpowiada. Bas zaczyna dudnić. Płacz dziecka – to blokowa solówka. Na tle płaczu, melodia żony, wysoko i smutnie. Jeszcze trochę basu, tym razem długo, wkoło ta sama fraza. Po chwili wszystko znika. Pojawia się szum rur przenikających ściany bloku. Ślizgają się pięty, przelewa się woda. Utwór się kończy. W oknach migoczą niebieskie refleksy telewizorów.

Poznaj pozostałe historie Dzieciaków, klikając na zdjęcie.

Dzieciaki takie jak my

4 KOMENTARZE

  1. Na wstępie chciałbym podziękować za trod włożony w artykuł. Pomógł mi niezmiernie i pewne sprawy stały się dla mnie jasne. Szczególnie te zawarte w tym artykule.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

CommentLuv badge