Antyfeminizm po olsztyńsku

3
600

Wczoraj w godzinach popołudniowych w Olsztynie odbyła się demonstracja antyfeministów. Około czterystu osób przeszło ulicami miasta, przemierzając trasę pomiędzy olsztyńskimi galeriami handlowymi.
W demonstracji wzięła udział spora grupa kobiet. Były to żony protestujących mężczyzn. To niewątpliwy wpływ prasy kobiecej, która przekonuje swoje czytelniczki do wspierania partnerów w dążeniach do samorealizacji, uprawianiu hobby i umacnianiu się w sprawach światopoglądowych.

Zebrani wznosili gniewne okrzyki i hasła programowe. Jeden z uczestników protestował, wskazując na swoją odzież – „To ma być wyprasowana koszula?!!!”, inny „Czy ja już nie zasługuję na schabowego z kością?!!! Wśród haseł odnotowano „Liga mistrzów tak, M jak miłość nie”, „Dżdżownice to też zwierzęta, dlaczego nie możemy ich trzymać w lodówce?”.

Protestujący byli programowo źle ubrani, niektórym góra kolorystycznie nie pasowała do spodni, inni celowo włożyli szelki, tak bardzo passe w tym roku.

Jak informuje rzecznik policji miejskiej, spodziewano się eskalacji działań agresywnych i zaczepnych. Ku zdziwieniu służb o godzinie 18 demonstracja została nagle zakończona. Okazało się, że część protestujących musiała odebrać dzieciaki z angielskiego a po innych przyjechały już żony.

Jednak pomimo zapewnień policji nie obyło się bez incydentów. Jeden z uczestników przeklinał publicznie, gdy zdał sobie sprawę, że zapomniał obrać ziemniaki.

Jeśli podoba Ci się “Antyfeminizm po olsztyńsku” zajrzyj też tu, klikając w poniższy baner.

felietony

3 KOMENTARZE

  1. Hehehe no to się uśmiałem 🙂 Ludzie którzy chodzą na takie demonstracje, chyba na prawdę nie mają co ze sobą zrobić. Rozumiem protest przeciwko wojnie, ale takie duperele?

  2. No tak. Czego to ludzie nie wymyślą. Nalepsze są te wierne żonki. Nie popieram takich zachowań. Pierzcie sobie swoje brudy u siebie w domach.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

CommentLuv badge