żywot montera

żywot monteraPrzedstawiam scenariusz filmu „Żywot montera”. Mogą go ode mnie odkupić Francuzi, którzy robią takie niespieszne filmy z lekką dawką humoru. I nikt na świecie nie potrafi tak świetnie zagrać oburzenia, rozkładając szeroko ręce i marszcząc całą twarz.

Historię przedstawiam w sześciu prostych krokach.

Krok I

Bohaterem filmu jest dziennikarz, który ma problemy egzystencjalne. (Każdy prawdziwy dziennikarz je ma). Nazwijmy go roboczo Stepanem. Od jakiegoś czasu stara się zdobyć serce pewnej kobiety, nazwijmy ją Klarą. Pierwsze sceny filmu zaczynają się właśnie od ich spotkania i wyraźnej sugestii, że ona nie jest nim zainteresowana.

Krok II

Przygnębiony Stepan wraca do domu i zastaje zalane mieszkanie. Biegnie piętro wyżej do sąsiadki i czyni jej wyrzuty. Przypomina jej, że kilka dni temu mijał na klatce schodowej hydraulika, wychodzącego z jej mieszkania i tym bardziej nie może zrozumieć jak doszło do awarii.

Skruszona sąsiadka wyjawia mu tajemnicę, że jest bardzo zadowolona z usług hydraulika, choć zalała mieszkanie. Najzwyczajniej w świecie wspomniany monter skupił się na naprawie innego systemu rur, kolanek, połączeń i przepływów.

Krok III

Po jakimś czasie Stepen napotyka hydraulika, nazwijmy go Markiem, który ponownie odwiedza sąsiadkę, sprawdzić jej zaworki. Natchniony myślą Stepen proponuje mu napisanie reportażu o nim. Monter oczywiście odmawia, ale szantażowany wyjawieniem prawdy mężowi sąsiadki, zgadza się.

Rozpoczynają serię spotkań, podczas których Mark zdradza mu tajniki zdobywania kobiet, odgadywania ich potrzeb i rozumienia komunikatów jakie wysyłają. Wchodzą też w grę ćwiczenia praktyczne na mieście.

Stepen nie traktuje rad serio, ale dla żartu wypróbowuje poznane patenty. Ku własnemu zdziwieniu odkrywa, że są skuteczne. (Można to przedstawić za pomocą sceny z nieznajomą kobietą, która wizerunkowo kontrastuje ze stereotypem erotomanki. Np. mogłaby to być agresywna matrona, albo wielodzietna bibliotekarka). Stepen zalicza świetne pukanko i jego pewność siebie i poczucie wartości wzrasta.

Krok IV

Stepenowi nie idzie pisanie reportażu. Pojawia się u niego pewna myśl. (Tylko darujcie sobie scenę z patrzeniem w okno przed siebie i kiwaniem głową ze zrozumieniem).

Stepen składa propozycję Markowi i panowie zaczynają chodzić na interwencję hydrauliczną – erotyczną we dwóch.
Tandem sprawdza się. Panie chętnie wybierają któregoś z mężczyzn, reprezentujących odmienne typy męskości – nieokiełzanego, surowego i szorstkiego Marka lub łzawego inteligenta Stepena. Może też zachodzić łączenie typów w tym samym czasie.

Z drugiej strony widz ma okazję przyjrzeć się kobietom z zatkaną uszczelką – ich urodę, zachowanie i potrzeby.

Punktem kulminacyjnym będzie wezwanie do spieczonego kolanka, za którym stoi Klara – kobieta, która odrzucała żenujące zaloty Stepena. Ten zorientowawszy się w porę, znika i Mark, nic nie podejrzewając, w pojedynkę naprawia szkodę.

Krok V

Stepen umawia się z Klarą ze świadomością co wyprawiała z Markiem. Stosuje na niej wszystkie poznane chwyty i kobieta próbuje nawiązać z nim bliższy lub całkiem bliski kontakt. Mężczyzna bawi się nią i opuszcza ją w najmniej odpowiednim momencie.

Stepen wciąż „pali głupa” i umawia się na kolejne spotkania. Zawsze unika zbliżenia nakręcając mechanizm zapadkowo-sprężynowy w Klarze.

W kolejnych scenach dowiaduje się od Marka, że Klara zamawia jego usługi. Mark skarży się koledze, że kobieta daje mu niezły wycisk i nawet chce pokazać mu stosowne otarcia. Stepen stanowczo powstrzymuje go przed zdjęciem spodni.

Stepen wciąż spotyka się z Klarą ze świadomością, że za chwilę Marek będzie miał wezwanie. Intryga Stepena pośrednio wykańcza Marka. Ostatecznie Mark poddaje się w trakcie aktu i ucieka z mieszkania kobiety. Ta żegna go wyzwiskami.

Krok VI

Gdy po kolejnej randce Mark znów otrzymuje wezwanie, tym razem w drzwiach staje Stepen. Klara jest oburzona i prawie wyrzuca go z mieszkania. Prawie, bo od słowa do słowa, testuje nowo nabyte umiejętności Stepana. Zdaje egzamin, film kończy się sceną na balkonie, gdzie roześmiana para spożywa śniadanie.

Słońce odbija się od dachów miasta(może być Paryża, jeżeli pozwoli budżet). W dole, chodnikiem idzie Mark, spiesząc się na miejsce kolejnej naprawy hydraulicznej.

Koniec

2 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

CommentLuv badge