dupa andrzeja

Sprawa pod kryptonimem Dupa Andrzeja objawiła nam kilka smutnych prawd.

Po pierwsze – że komuś stosowne określenie pasowało tylko do jednej osoby.

Po drugie – że istniej jakaś cecha charakteru, która nakazuje ludziom w gorliwości wchodzić głęboko, głęboko w czyjąś dupę. Zawsze wydawało mi się, że specjalizowali się w tym komuniści, ze to wykwit tamtej epoki, który zmieniał ludziom chemię mózgu.

Ale to się okazuje o wiele bardziej ludzkie i transcendentne. Włazidupstwo tkwi w nas jak kość ogonowa, rośnie z nami i rozkwita podlane właściwym nawozem. Pojął to Jey Key, który zawładnął duszami części naszego dumnego narodu. W wielu zrobiłoby wszystko by wkraść się w jego łaski.

Oto wielki naród huzarów, przed którym klękały narody, z opuszczonymi gaciami i wywieszonym językiem zmywa z kafelek zdradziecki napis, stworzony przez tych, którzy chcą spalić nasze domy i ukraść nam browary.

P.S. No i co , no i co? Życie dopisuje kolejne rozdziały.

Brawo!: „Andrzej Dupa” tym razem w toalecie Teatru Korez w Katowicach.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

CommentLuv badge