daj lajka

Akcja filmu Daj lajka rozgrywa się w niedalekiej przyszłości, gdzie tradycyjną walutę zastąpiono facebookowymi „lajkami” (dwa ostatnie słowa nie istnieją jeszcze w słowniku języka polskiego, jest 18 maja 2016 roku).

Jak komuś nie starcza wyobraźni to tłumaczę: każdy lajk to powiedzmy jedno euro.

W związku z nową rzeczywistością, każdy na planecie Ziemia (lub tym co z niej pozostało) musi przyjąć jakąś strategię by przetrwać (tym rzadziej korzystającym z mózgu tłumaczę: muszą uzbierać lajki by kupić browara).

Patentów jest tysiące:

– seks na żywo,

– morderstwa, kradzieże i samobójstwa na żywo (w ostatnim przypadku lajki dziedziczą bliscy),

 – pokazywanie zwykłego i nudnego życia (Sejm), bo ludzie mogą mieć dość ekstremów,

– wyczyny sportowe i kaskaderskie,

– podglądactwo (najlepiej sąsiadów, można się z nimi na to umawiać),

– podglądanie jak orzeł znosi jajka,

– prezentowanie pasji (na dłuższą metę mały potencjał, bo ile można się pałować znaczkami pocztowymi),

– zdjęcia z wakacji lub tego co na talerzu – góra 3 lajki,

– można też żebrać,

– i wiele, wiele innych pomysłów, które raz na jakiś czas przynoszą profity. Na szczęście nikt już nie pokazuje małych kotków, które się tak śmiesznie przewracają.

Oczywiście lajki można dziedziczyć, więc podziały klasowe zostają.

Lajki można kraść lub pożyczać z banku.

Muzycy nie wydają płyt, tylko zbierają lajki.

Każde pokolenie ma coraz bardziej przesrane, bo po pewnym czasie wszystko już w necie było.

Rodzą się rewolucjoniści, którym namawiają społeczeństwo do zmiany zasad świata. Z czasem zyskują u ludzi uznanie i w zamian otrzymują mnóstwo… lajków. Wtedy buntownicy kupują chawiry i bryki za te lajki i się już nie chandryczą.

Bohaterem filmu jest taki grubawy i raczej niekształtny na twarzy koleś (wypisz, wymaluj ja), który dwoi się i troi na fejsie a i tak nikt go nie lajkuje przez co grozi mu śmierć głodowa. A sąsiadką jest super dziunia, które bez zdejmowania koszulki dostaje tysiące lajków.

Co dalej? To proste, sami możecie dopisać resztę historii. Znajdźmy trzy warianty dla Daj lajka, w których on ją ten tego:

– w filmie amerykańskim to by było tak,

– w filmie francuskim to by było tak,

– w filmie polskim byłoby tak, że Varius Manx grałby w podkładach.

Czekamy na propsy.

Jak ktoś nie wie co to jest facebook to niech tego nie czyta.

5 KOMENTARZE

  1. Kiedyś internet był do tego, żeby znaleźć informacje, teraz już nie tylko szukamy tam informacji ale też tworzymy społeczności – na forach, blogach i tych w social mediach. O ile pożądanie lajków, udostępnień ma swoje uzasadnienie w budowaniu marki to niepokojące jest to pod prywatnymi zdjęciami/postami – można powiedzieć, że u części osób lajki są ważnym kryterium wpływającym na samoocenę.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

CommentLuv badge